Dogoniliśmy go w jednej chwili wołając:
— Dicku, uratujmy tego poczciwego, starego człowieka!
Lord Tottenham krzyknął gniewnie:
— Poczciwego starego człowieka! Złapcie tego psa!
— To i dla nas jest niebezpieczne — powiedział Oswald z godnością — ale któż będzie się wahał w takiej chwili, któż nie okaże odwagi!
A Rex nie puszczał lorda, ciągnął go za spodnie, rwał je i warczał.
Więc Noel krzyknął:
— Spieszcie się, bo może być za późno!
Złapałem Rexa za kark, szepnąłem „puszczaj” i Rex puścił.
Lord Tottenham poprawił sobie kołnierz, odetchnął, ręką pogładził włosy, nasunął kapelusz i powiedział.