Lord Tottenham spojrzał na nią i rzekł:
— Zdaje mi się, że jest was więcej?
Wtedy H. O. wyszedł z krzaków.
— I ty należysz do tego towarzystwa? — zwrócił się do H. O., który mu powiedział, że jest nas tym razem tylko pięcioro. Lord Tottenham spojrzał na nas surowo i zaczął iść coraz szybciej, prowadząc Noela za kołnierz.
Szliśmy za nim, a Dick, najodważniejszy, spytał, dokąd nas prowadzi.
— Do więzienia! — odrzekł.
— Dobrze, ale niech pan nie bierze Noela, bo on jest delikatny i łatwo się męczy. Zresztą to nie jego wina. Jeżeli pan chce wziąć któregoś z nas do więzienia, to tylko mnie, bo to był mój pomysł.
A Dick (porządny chłopak) dodał:
— Jeżeli pan Oswalda zabierze, to i ja pójdę z nim do więzienia. Tylko Noela niech pan puści, bo on słaby!
Lord Tottenham przystanął i rzekł: