— Owszem.
Zapanowało przykre milczenie. Nie wiedzieliśmy, od czego zacząć rozmowę z siwobrodym rybakiem. W końcu wyjął fajkę z ust i rzekł:
— Po cóżeście tu przyszli? Chyba nie po to, ażeby się przyjrzeć, jak wyglądam.
— Pan bardzo dobrze wygląda — powiedziała Dora.
— Panienka też — brzmiała uprzejma odpowiedź.
— Mamy wielką ochotę porozmawiać z panem — odezwała się Ala.
— No, to mówcie — rzekł rybak.
I wtedy, jak to się często zdarza, nie mieliśmy nic do powiedzenia.
Noel przerwał kłopotliwe milczenie.
— Mnie się zdaje, że nie tylko wygląda pan dobrze, ale nawet bardzo interesująco, jak gdyby pan był kiedyś rozbójnikiem morskim.