— Nie wiem. Ale nam nie wolno bawić się z nim.

— Pomyślcie — powiedziała pani Bax — gdyby wasz ojciec był w więzieniu.

— Mój ojciec nie siedzi w więzieniu — rzekła mała — mój ojciec jest uczciwym człowiekiem.

— Nie żal go wam? Nie żal wam tego chłopca?

Milczenie było odpowiedzią.

— Idźcie sobie precz! — zawołała Pani z Czerwonego Dworu. — Chłopczyk będzie się bawić z naszymi dziećmi!

Oswald podbiegł do chłopca, by go zaprosić do naszego towarzystwa.

— Dzień dobry! — rzekł Oswald.

— Dzień dobry! — odpowiedział chłopak.

Oswald zauważył jego nędzne, dziurawe buty i mizerną twarzyczkę.