Objętej wiadomymi czterema litery!
Zresztą, choćbyś miał wiedzy i dowcipu prawie,
Byś mógł ku tych szlachetnych galerii zabawie
Uraczyć mnie podobnie szalonymi żarty,
Wiedz, iżby ćwierć ćwiarteczki jednej części czwartej
Pierwszego słowa z ust twych nie wyszła bezkarnie,
Bo to, com tu o nosach powiedział figlarnie,
Wybaczam, po przyjaźni, sobie, gdy je głoszę,
Lecz wara!... z ust innego żadnych drwin nie znoszę!...