Masz tu, moje dziecię!...
LIZA
drwiąco
Bogu dzięki, że w końcu namyślił się przecie!
Wyłazi na stołek i ustawia półmiski na górnych półkach kredensu.
RAGUENEAU
korzystając z tego, że się odwróciła, przywołuje dzieci, będące już u drzwi
Pst! pst!... Słuchajcie, dziatki, wróćcie mi woreczek,
A zamiast trzech w papierze, dam wam sześć ciasteczek!...
Dzieci zwracają torebkę, biorą żywo ciasteczka i odchodzą. Ragueneau wyprostowuje papier i czyta uroczyście