Na mnie tego piernika migdałowe oczy!...

Zabiera go.

TRZECI POETA

ściskając z lekka pączek ze śmietaną

Ten pączek jak w uśmiechu usteczka otwiera!...

DRUGI POETA

nadgryzając lirę z ciasta

Słuchamy!... Po raz pierwszy żywi mnie dziś lira!...

RAGUENEAU

przygotowuje się do deklamacji, kaszle, poprawia czapkę na głowie i staje w pozycji.