Zabraniam więc surowo przypinać mu rogi...
LIZA
Ależ ja...
CYRANO
który podniósł był głos dostatecznie, by słyszanym być przez galanta203
Kto zrozumiał, niech z tego skorzysta!...
Kłania się znacząco muszkieterowi, po czym, spojrzawszy na zegar, idzie ku drzwiom wejściowym w głębi sceny i stanąwszy przy nich, wygląda na ulicę.
LIZA
do muszkietera, który odkłonił się był Bergeracowi
Nie pojmuję waćpana!... Piękny mi gwardzista!...