półgłosem przez zaciśnięte zęby

Słusznie, jak Bóg żywy!...

ROKSANA

Ale wczoraj w teatrze, gdyś karcił, straszliwy,

Tego łotra, gdyś czoło stawiał trutniom onym,

Widząc cię takim wielkim i tak niezwalczonym,

Pomyślałam: O, gdyby ta stal, co tam brząka...

CYRANO

z uśmiechem

Rozumiem już!... Zasłonię twojego baronka!...