Niech pisze!... Jeden na stu, wielki Boże!
Teraz nie mogę; powiesz mi to w innej porze...
Jeden przeciw stu ludziom! To strach, co za męstwo!...
CYRANO
kłaniając się półgłosem
Większe od tego czasu odniosłem zwycięstwo!...
Roksana wychodzi. Cyrano pozostaje, jak w ziemię wryty, nieruchomy, z oczyma spuszczonymi. Chwila milczenia. Potem otwierają się drzwi na prawo i Ragueneau wystawia głowę.
SCENA SIÓDMA
Cyrano, Ragueneau, Poeci, Carbon de Castel-Jaloux, Kadeci, Tłum, później de Guiche.