podchodząc

Relacja?...

Wszyscy przysuwają swoje stołki, grupując się dokoła niego, i nadstawiają uszu. Chrystian siadł okrakiem na krześle.

A więc szedłem sam jeden na spotkanie owo.

Księżyc mi jak zegarek świecił ponad głową,

Kiedy nagle zegarmistrz jakiś zbyt troskliwy

Przeciągnął po nim obłok waty i oliwy,

Czyszcząc srebrną kopertę jego cyferblata,

I noc się uczyniła czarna wokół świata,

W której tonął przede mną i bulwark, i szosa,