...A potem mi uciekła z pewnym muszkieterem...
Sam, w ruinie, wieszam się. Czymże mi świat? Zerem!
Wtem pan Bergerac wchodzi fortunnym momentem,
Odwiesza i swej krewnej czyni intendentem271.
OCHMISTRZYNI
Lecz skąd asindziejowi ta nagła ruina?
RAGUENEAU
Liza lubiła Marsa272, a ja — Apolina.
Co zbyło od poetów, zjadały mundury...
Rozumiesz teraz, aśćka, takie koniunktury273...