I — jeśli zginąć nie mam — do ciebie dojść muszą!

Imię twoje w mym sercu jest jak serce w dzwonie...

A gdy mówię, gdy słuchasz mnie na twym balkonie,

Drży dzwon serca i w piersi mej uderza młotem...

A w dzwonie imię twoje dźwięczy szczerym złotem!

Każdy drobiazg mi drogi, co dotyka — ciebie...

Przed rokiem był poranek i maj stał na niebie,

Puściłaś luźno włosy i szłaś — złota cała...

Więc jak w tarczę słoneczną, gdy nad ziemią pała304,

Wzrok, zbyt długo utkwiony, nie widzi nic zgoła