Nieposłuszny ci, pani, kryję się w konwencie...
Kapucynów i — przyjdę, choćbym miał być skaran...
Wieść ślę naprzód, przez mnicha głupiego jak baran,
Który się na tych rzeczach nie rozumie zgoła...
Nadto mi się uśmiechły twe usta anioła...
Muszę ujrzeć je znowu! Oddal więc każdego
Natrętnika i przyjmij od sługi winnego,
Lecz który przebaczenia czeka...
et caetera313...”
do Kapucyna