Tak, żarty i — słowa!

I tak bym chciał umierać. Zorza purpurowa

Nad głową, w piersi rana, co wiedzie do sławy,

Po bohaterskim boju i dla świętej sprawy,

Z ręki wroga, którego męstwo — mego warte,

Z dala od łóż szpitalnych, pod niebem otwartem,

Na wielkim bojowisku, na chwały kobiercu,

Z dowcipnym słówkiem w ustach i ze sztychem w sercu!...

WSZYSCY

krzycząc