I wnet królewskim gestem hidalgo ponury
Muszkietów, już zniżonych ku mnie, wznosił rury,
I pyszny swą grandezzą399, a szpicem ostrogi
Spod koronkowych falban błyszczący u nogi,
W kapeluszu z którego powiewa piór kita,
Schylał głowę i mówił: „Więc jedź, seniorita400!”
CHRYSTIAN
Roksano!
ROKSANA
...Do kochanka — przebacz, żem mówiła!