ROKSANA

spokojnie

A z mojej karety.

WSZYSCY

Co?... Jak?...

ROKSANA

Lecz sami sobie usłużyć musicie...

Przypatrzcie się, panowie, tylko należycie,

Woźnicy! Wszak go znacie? Kuchmistrz doskonały!

Rozgrzeje zaraz sosy, jeżeli stężały.