Ma powiedzieć!

ROKSANA

odwraca się żywo do Cyrana. Chrystian wychodzi.

Ważnego?...

CYRANO

tracąc głowę

Poszedł!... Co ja zrobię!...

do Roksany

Ależ nie! Nic ważnego! Znasz go, pani, przecie!

Nadaje wagę rzeczom najbłahszym na świecie!