A wszędzie pozostawić karteczkę dla niego...
CHRYSTIAN
Tak, lecę!... Ha, łajdaki!... Stu!... Stu na jednego!...
spoglądając z czułością na Roksanę
Kochana! Ją porzucić...
rzucając wściekłe spojrzenie Valvertowi
i jego zostawić!...
Lecz Lignière!... Lecę, muszę z matni go wybawić!...
Wybiega skwapliwie. De Guiche, wicehrabia, margrabiowie i szlachta znikają za kotarą, by się usadowić w ławeczkach na scenie. Parter szczelnie zapełniony, tudzież loże i galerie.