SIOSTRA MARTA

Mój Boże! Dwa dni nie jadł — kto by się spodziewał!

W głębi alei widać ukazującą się Roksanę, ubraną czarno, w czepcu wdowim, z długim welonem;De Guiche, wspaniały i podstarzały, idzie obok niej. Idą wolnym krokiem. Matka Małgorzata wstaje.

MATKA MAŁGORZATA

Cyt! Pani Magdalena przechadza się w parku

Z pewnym gościem... Wracajmy — cichutko, bez gwarku.

SIOSTRA MARTA

cicho do siostry Klary

Czy to książę-marszałek de Grammont?

MATKA MAŁGORZATA