Kto wie? Może!

LE BRET

Że mogą nań gdzie napaść — o to się nie trwożę.

Samotność, głód i grudzień do jego poddasza

Wchodzący wilczym krokiem — ot, co mnie zastrasza!

Te zabijaki zmogą łacniej436 od oręża!

Co dzień swój pas do szpady o jeden karb zwęża.

Jego nos jak pergamin wygląda najstarszy.

Ma kusy przyodziewek tylko z czarnej szarszy437.

KSIĄŻĘ