Przyszedł jeden, znany z uprzejmości.
LE BRET
Och, biedny mój Cyrano! — Nie mówmy Roksanie
O tym od razu! — Cóż ów doktor?
RAGUENEAU
At, mospanie
Gadał coś o gorączce, o błonie mózgowej!...
Ach, nie poznałbyś waćpan w szmatkach jego głowy!...
Śpieszmy! — Nie ma u jego wezgłowia nikogo! —
Gdyby wstał z łóżka, mógłby umrzeć!