ROKSANA

zdziwiona, że nic już nie słyszy, odwraca się, patrzy i wstaje zmieszana.

Cyrano! Zemdlał!

Biegnie do niego z krzykiem.

CYRANO

otwierając oczy, głosem niepewnym

Co takiego?

Widzi Roksanę schyloną nad sobą i szybko poprawiając kapelusz na głowie, odsuwa się z przestrachem w głąb fotelu.

Nie, nie! To nic!

ROKSANA