ROKSANA

stając przy nim

Każdy z nas ma swą ranę; ja mam także ranę,

Która bliznę na strzępy niekiedy rozrywa.

Ona tam, zadawniona, ta rana wciąż żywa.

kładzie rękę na piersi

Ona tam jest, pod listem, co zżółkły i blady!

Lecz widać na nim jeszcze łzy i krwawe ślady!

Zaczyna się ściemniać.

CYRANO