Cyrano wzdryga się, odwraca, widzi ją przy sobie, czyni ruch przerażenia, spuszcza głowę. Długie milczenie. Potem, w mroku zapadłym zupełnie, Roksana mówi, składając ręce.

I on od lat czternastu w tej roli udaje

Starego przyjaciela, i śmiesznym się staje!

CYRANO

Roksano!

ROKSANA

To ty byłeś.

CYRANO

Nie, nie, nie, Roksano.

ROKSANA