CYRANO
Niech markiziątka milczą, radzę szczerze,
Inaczej laską moją wstążki ich przemierzę!...
WSZYSCY MARGRABIOWIE
zrywają się
To zanadto!... Montfleury!...
CYRANO
Precz z nim, póki proszę,
Bo mu uszy obetnę i brzuch wypatroszę!...
Niech markiziątka milczą, radzę szczerze,
Inaczej laską moją wstążki ich przemierzę!...
zrywają się
To zanadto!... Montfleury!...
Precz z nim, póki proszę,
Bo mu uszy obetnę i brzuch wypatroszę!...