rozkoszy i swobody.
I byłaby radosna
ta pieśń nad błękitami,
bo grałaby ją wiosna
sercami i kwiatami.
I drżałaby w błękicie,
jak rannych zórz czerwoność,
a grałoby ją życie
i wiosna w nieskończoność.
rozkoszy i swobody.
I byłaby radosna
ta pieśń nad błękitami,
bo grałaby ją wiosna
sercami i kwiatami.
I drżałaby w błękicie,
jak rannych zórz czerwoność,
a grałoby ją życie
i wiosna w nieskończoność.