maluj na nich sen złoty,

jasnych maluj rycerzy,

aż twe serce uwierzy.

— Krosna twoje niezdarne,

palce na nich pokłułam,

same nici mam czarne,

jasną nić już wysnułam;

rycerz złotem dzierzgany2

nie zszedł z koniem ze ściany.

— Cóż ja dam mojej dziewczynce?