wróć mi, wróć mi sen słodki.
— Cóż ja dam mojej królewnie?
chyba trumienkę białą —
w sen utulę ją pewnie,
by jej dobrze się spało,
i położę pod główkę
zeschłą w słońcu makówkę.
— Pójdę przed Bożą Panienkę,
by się z tobą rozprawić,
żeś mi dała trumienkę,