Głód

W chłopskiej chacie głód usiadł przy stole,

Żółte zęby wyszczerzył i zgrzyta...

Wszystkie ziarna wygrzebał w stodole —

Nie masz w spichrzu1 pszenicy i żyta!

A w gospodzie głód siedzi przy stole.

Siedzi, głuchy na ludzką niedolę,

W oczy patrzy, i patrzy, i pyta —

Czemu bydła nie wygnano w pole,

Wszak na dworze już biały dzień świta,