Doktor Becker, który dotychczas nie wierzył właściwie w nieomylne spojrzenia, chciał się dokładnie przekonać, czy zetknął się obecnie z takowym.
— Wiele lat mam według pana oceny? — zapytał.
Nieomylne spojrzenie wpija się w oczy doktora Beckera, szacuje jego uzębienie i ogląda od tyłu.
— Fałdy skóry na karku są najpewniejszą oznaką — wyjaśnia oglądacz zwłok.
„A, tak — myśli doktor Becker — jeśli są nieomylne znaki, łatwo nieomylnemu spojrzeniu stać się nieomylnym...”
Ten tok myśli zostaje przerwany przez apodyktyczne twierdzenie urzędnika:
— Ma pan 31 lat.
— Och, prawie 33 — odpowiada doktor Becker.
— Kiedy skończy pan 33?
— W kwietniu.