— Nie mogę tego zrobić — odpowiedziałem, nie tylko dlatego, że Dave był moim szefem.
Była wściekła, jeszcze bardziej przekonana, że jestem „czymś lepszym”.
— Chodź — szepnęła mi — zaraz wrócimy. Czekam na ciebie, Hull Street 19.
Poszła.
Zwróciłem się do Dave’a Dunge’a:
— Hallo, Dave, myślę, że Debora poszła do domu.
— Bądź spokojny, wróci.
— Czy mogę zagrać z wami w kości?
— Nie, jest już dosyć osób.
Było tam sześciu graczy, którzy z nimi walczyli o swoją stawkę. Odsunął mnie na bok.