— Pan nie może się tu zarejestrować.
— Nie chcę się bynajmniej rejestrować, chcę tylko zwiedzić...
— Ach, tak — rzekł Mr. Allan z lękiem i pokorą, gdyż przypuszczał ni mniej, ni więcej, tylko, że stary pan jest człowiekiem Association of Motion Pictures306, kimś z rady nadzorczej CCC.
Mógł więc Bóg przez drzwiczki w drewnianej barierze wejść do biura.
— Chciałbym zobaczyć, jaki tu macie tryb życia — zagadnął.
— Mamy tu wszystko, co się dzieje w życiu.
— Wszystko?
— Wszystko. Bez wyjątków. Proszę obejrzeć — rzekł Mr. Allan — tutaj w szafach jest kartoteka wraz z fotosami. A tutaj spis, ułożony według typów.
Na nadmiernie długim stole, którego przeznaczenie nie było dla dobrego Boga zupełnie jasne, położył foliał307:
— Tutaj mieszczą się wszyscy.