KLARA
nerwowo.
Myślałam — myślałam — o kwiatach, które tak pięknie kwitną około naszego domu i ocieniają go w sposób tak malowniczy, że nawet zwraca uwagę na siebie. Przed chwilą rozmawiałam dość długo z sekretarzem księcia, panem Przyjemskim, który bardzo chwalił nasz domek.
WYGRYCZ
kwaśny.
Więc książe powrócił?...
KLARA
Powrócił. Znasz go ojcze?
WYGRYCZ
j. w.