Boleścią ściska się rzewną

I radbym wznieść dłoń

Do nieba z modlitwą śpiewną.

Oby zachował Cię Bóg

Tak piękną — czystą — powiewną.

Chwila milczenia — muzykę słychać ciągle.

KLARA

mówi wzruszonym głosem.

Istotnie — już późno wstaje.

OSKAR