Boleścią ściska się rzewną
I radbym wznieść dłoń
Do nieba z modlitwą śpiewną.
Oby zachował Cię Bóg
Tak piękną — czystą — powiewną.
Chwila milczenia — muzykę słychać ciągle.
KLARA
mówi wzruszonym głosem.
Istotnie — już późno wstaje.
Boleścią ściska się rzewną
I radbym wznieść dłoń
Do nieba z modlitwą śpiewną.
Oby zachował Cię Bóg
Tak piękną — czystą — powiewną.
Chwila milczenia — muzykę słychać ciągle.
mówi wzruszonym głosem.
Istotnie — już późno wstaje.