ująwszy ją za obie ręce wpatruje się w nią.

... Grając będę myślał, że pani tu stoi gdzieś koło sztachet i słucha mojej muzyki. Tym sposobem dusze nasze będą razem.

Szybko uniósł do ust jej ręce i pocałował obie — odchodzi zwolna.

SCENA CZWARTA

KLARA

sama

powtarzając bezwiednie:

„Tym sposobem dusze nasze będą razem.” O Boże! — co się ze mną dziś dzieje — jakże ja czuję się szczęśliwą. Serce moje zatopione w słodyczy niewypowiedzianej, o jakiej dotąd nie miałam pojęcia. — powtarza: „Ja i mój przyjaciel będziemy grać dla pani,” — dla mnie — dla mnie grać będą”.. powtarza:

«I radbym wznieść dłoń

Do nieba z modlitwą rzewną