Z przekrzywioną, półślepą swą głową,

Jęcząc, krzycząc, wzdychając,

A młode czaple łając:

Że niegodne grzesznice,

Swawolnice, wietrznice,

W weselu czas swój trawią,

Łowieniem ryb się bawią,

Nie pomne na sądy boże;

Gdy ona, ach, strasznego,

Lubo wielce miłego,