— Aha! szab... szab... szab... le...
— Ciiii-cho!
Matka mówiła znowu:
— Motyki do kopania ziemi wziąć trzeba...
A Julek:
— Ja z Teleżukiem. Czy on w domu?
— Pewnie... powiem mu...
Chwila milczenia, po czym znowu Julek mówi:
— Tylko z chłopcami... żeby nie widzieli...
— E! Także! głupstwo! Błazenki te, co oni...