Ty pójdziesz górą, ty pójdziesz górą,

A ja doliną;

Ty zakwitniesz różą, ty zakwitniesz różą,

A ja kaliną.

Justyna, z szeroko otwartymi oczami i rozchylonymi w uśmiechu usty34, słuchała pieśni, która dalej rozlewała po polach swą rozgłośną i smętną nutę:

Ty pójdziesz drogą, ty pójdziesz drogą,

A ja łozami;

Ty się zmyjesz wodą, ty się zmyjesz wodą,

Ja mymi łzami...

— Słowo honoru! — nagle i najgłębszym swym basem zawołała Marta — i my kiedyś z Anzelmem śpiewaliśmy ten sam duet...