— Jasny pan powiedział prawdę. Ja zegarami handluje, ale ten zegar do handlu nie należy.
Hrabia ze zdziwieniem obrócił się ku niemu.
— Dlaczego? To przedmiot mający cenę znaczną. Sam nabyłbym go chętnie.
Żyd wstrząsał głową potakująco.
— Ja wiem, że to jest drogi zegarek i że ja-bym za niego dostał dobrą cenę, ale ja jego nie sprzedam. Czy jasny pan słyszał kiedy, żeby przyjaciel sprzedawał przyjaciela?
Hrabia patrzał na mówiącego prawie z osłupieniem.
— Czy być może? — zawołał — nie jesteś przecie bogaczem i jesteś żydem, a żydzi tylko grosz cenią!
Żyd z cicha odpowiedział:
— Jasny pan ma omyłkę.
A hrabia trochę ze śmiechem mówił: