— Dawno wyszłaś za Aleksego?
— A już na przyszłego Piotra143 cztery lata będzie.
— A wieleż teraz masz lat?
Uśmiechnęło się i wstydliwie głowę pochyliła.
— Czy ja wiem? Musi na Jerzego144 dwadzieścia skończę...
— Phi! — gwizdnął gość. — Stara z ciebie kobietka. No, a dobrze ci tu żyć?
— Czemu niedobrze? I bardzo dobrze, daj Boże, kab tak do wieku było145...
— Aleksy dobry, a? Nie bije?
Zarumieniła się.
— Jeszcze tego nie było! — nieco gniewnie sarknęła.