KORNELIA

Więc umrze. Trochę później, ale umrze. Jestże tak wielkiem dobrem rozstać się z życiem zamiast dziś, jutro?

HELIA

Ależ nie jutro, pani, nie jutro! On żyć będzie długo.

KORNELIA

Gdyby ludzie posiadali odrobinę rozumu, oddawna wyrzuciliby z mowy swojej wyraz: długo. Ani fale wody wiatrem chłostane, ani chmury, niesione na jego skrzydle, nie dorównywają szybkością tej, z jaką ludzie i rzeczy przemijają w przestrzeni i czasie. Przestrzeń i czas pełne są cieni tego, co było, a już nie jest. Cienie tego, co było, tworzą wojsko tak ogromne, że z przestrzeni i czasu wyłonione, zmieścićby się nie mogło na tem, co jest, tak jak legiony rzymskie zmieścić się nie mogą na twoim, Helio, paznogciu. Takie nawet dzieci, jak ty, Helio, mają już za sobą wiele swoich rzeczy przeminionych, — tylko jeszcze o to nie dbają. Czy dawno igrałaś w rodzinnym domu swoim i spoczywałaś w słodkiem objęciu matki?

HELIA

z zamyśleniem

Kiedy o tem myślę, zdaje mi się, że było to wczoraj.

KORNELIA