JUNIUSZ
Kiedy mi liktorowie ręce od powrozów oswobadzali, a ty, jak dobry gieniusz przedemną stałaś, z uśmiechu, którym witałaś wolność moją, z rumieńca, który jak zorza na pobladłe lica twe wstępował, odgadłem duszę, piękniejszą od najpiękniejszego z ciał i błagałem bogów, aby z moją zawarła wieczny związek...
HELIA
Wieczny?
JUNIUSZ
Idea miłości jest wieczną. Człowiek, który ją święci, w krótkiej chwili zamyka wieczność. Czy pójdziesz ze mną?
Odchodzą w głąb ogrodu.
GŁOS WALERYUSZA ZA MUREM
Znać Fortuna umyśliła opiekować się edylami rzymskimi13, skoro, tobie, Sofroniuszu, pozwoliła wygrać rzut Wenery! Niedźwiedziemi łapami kości rzucając, wygrałeś tyle złota, ile się go w brzuchu moim pomieścić może.