Dziewczynka spojrzała dokoła i odrzekła:
— Nie! Takich ścian tam nie ma.
— A cóż jest?
Z powagą i niezmąconym spokojem wyliczać zaczęła:
— Drzewa, takie zielone... ptaki, kwiaty, żyto, kury, indyki takie wielkie, koty... wszystko!
— Patrz! patrz! — rzekł Julek — to tam dużo ładnych i ciekawych jest rzeczy! Szczęśliwa jesteś, żeś to wszystko widziała.
Dziewczynka wymówiła krótkim i dziwnie suchym tonem:
— Nie!
— Co? nie? — zapytał Julek.
— Ja nie jestem szczęśliwą! — odpowiedziała.