— Wydaje mi się, że nie warto się wycofywać.
— Ponieśliśmy już za dużo szkód.
— Wiem.
— A nasi ludzie są wykończeni.
— Dajmy im chwilę wytchnienia, a potem przypuścimy natarcie na kolejne stanowisko.
— Myślisz, że mają działa?
— Tak sądzę.
— A co z Franciszkiem l’Olonnais, który dotarł już do głównej twierdzy?
— Nie słyszałem żadnych wystrzałów od strony gór, więc pewnie dotarł na miejsce, nie napotkawszy żadnego oporu.
— Szczęściarz z niego, jak zwykle.