i w ustach jego ta woda co w ciemnościach gada

wielkie rzeczy o jakie znowu trudno w radiu

iż wyłoniliśmy się z jednej sadzawki która jeszcze

dzisiaj śmierdzi w nas po wypiciu dykty1

LXII

przyjechałem do Lublina ponieważ tu jest

moje legowisko gdzie indziej również

mam siennik jeszcze nie wytrzęsiony po Leszku

i zapukałem do drzwi mojej dziewczyny

to dobrze przynajmniej znajduję