i nie chciała z nami rozmawiać o telefonizacji
i gazyfikacji odsyłając nas znowu do burmistrza
lecz dla takich jak ja brakło nawet ugoru
LXV
czas jest ślepy i ślepe są wnętrzności
moje które wybiegają w przyszłość
czas jest bez przyczyny i ja jestem
bez przyczyny odkąd zachorowałem
który uwierzyłem iż zobaczę ciemność
w jej początkach i jasność