na widok słońca jakie zabiega mu drogę

błogosławiony albowiem dnia pewnego znajdzie go ciemność

w wielkich mękach widzenia

XXV

jeszcze nie dzisiaj jeszcze nie jutro

przyjdę do Ciebie wiem zgasisz światło

ażeby droga nie była wypełniona szukaniem

po próżnicy jak wtedy gdy błądziłem na osobności

przyjdę do Ciebie nie wcześniej aniż skończy się dzień

i nie później aniżeli nastanie noc która wyda z siebie jad