A nie, jak ty powiadasz, pijane: Przy dzbanie

I flecie nie hulały te czcigodne panie —

To widać — aby potem cichej szukać w lesie

Ustroni, dokąd miłość pożądliwa rwie się.

I matka twa, stojąca wśród bachantek rzeszy,

Ryk bydła usłyszawszy, strasznie się ucieszy,

Radosny wyda okrzyk, by zbudzić uśpione

Niewiasty. I od razu zerwały się one

Na nogi, sen z swych powiek spędziwszy głęboki.

Skromności obyczajnej widok nad widoki!