O, będzie miał ofiarę, skoro jak najzdrowiej

Te dziewki oporządzę w kithajrońskim jarze!

DIONIZOS

Zemkniecie! A wstyd będzie, gdy tacy mocarze,

Zakuci w stal, uciekną przed bluszczowym kijem.

PENTHEUS

A tom się na hultaja natknął! Czy go bijem,

Czy głaszczem, zawsze pełną ma gębę! Nie mogę!

DIONIZOS

Mój drogi! Ciągle jeszcze masz odwrotu drogę.